Kolejna wizyta w Lipowie

Jest krwawo i dziwnie

Katarzyna Puzyńska powraca z nowym, już XIII tomem z serii Lipowo. Martwiec. Lipowo. Tom 13 z księgarni internetowej www.taniaksiazka.pl przeniesie nas na znany komisariat policji w niewielkiej miejscowości, gdzie czekają nas nie jedna, ale aż dwie zagadki kryminalne. Dodatkowo wszystkie ślady są utrudnione, ze względu na niewielką ilość świadków, podejrzenie, co do zaburzeń psychicznych jednej z rzekomych ofiar i całkowita amnezja innej.

Z Lipowa wyjeżdża autokar pełen turystów, gotowych na zasłużony odpoczynek. Okazuje się po czasie, że pojazd wraz z wszystkimi pasażerami znika bez śladu. Aspirant Daniel Podgórski podejmuje się prowadzenia sprawy, ale jego nowa koleżanka z pracy, Mari Carmen Sikora, zaczyna wręcz zatruwać mu życie. Do tego stopnia, że bohater jest przekonany, że celowo krzyżuje mu szyki. Awantury między policjantami będą musiały zejść na dalszy plan. Wraca bowiem jedna z pasażerek zaginionego autokaru. Nie ma pojęcia co się stało i dlaczego tylko ona znalazła drogę do domu. Przesłuchanie jej również jest bezskuteczne. Kobieta nie pamięta, co działo się w jej życiu przez ostatnie kilka tygodni.

Uwierzyć, czy nie uwierzyć?

W międzyczasie komisariat po raz kolejny odwiedza kobieta, która stara się zwrócić na siebie uwagę. Jest przekonana, że ktoś porwał jej córkę i zamordował. Mało tego, cały czas utrzymuje, że rok temu zginął jej syn. Wszyscy są przekonani, że dzieci po prostu od niej uciekły, że nie ma tu żadnych znamion przestępstwa. Śmierć syna jest przedstawiana nad wyraz obrazowo, rzekomo ktoś odciął mu głowę siekierą, a ciało po prostu zabrał ze sobą. Funkcjonariusze będą musieli zmienić zdanie i faktycznie rozpocząć poszukiwania. Podczas przeczesywania terenu w poszukiwaniu autokaru znajdą w lesie ludzką czaszkę.

Autorka po raz kolejny nie zawodzi swoich fanów. Prowadzi fabułę niespiesznie, pozwalając zbierać tropy i wsiąknąć we wszystkie pomysły i zdarzenia Lipowa. Niejednokrotnie będzie chciała zmienić szyki, zarówno bohaterów jak i sprawców, pozwalając na rozliczne domniemywania. Aspirant Podgórski będzie miał w tej odsłonie wyjątkowo trudne zadanie. Nie tylko zmierzy się ze sprawą, która na pozór nie jest możliwa do rozwiązania. Będzie musiał udowodnić koleżance z pracy, kto tak naprawdę rozdaje tu karty. Nie będzie łatwo ze względu na jego lekkoduszny charakter i nade służbowe podejście do wykonywanych zadań Mari Carmen. Należy uważać, by dynamika między bohaterami nie zamgliła nam oczu. Sprawca jest naprawdę bardzo, bardzo blisko.

 

Czytaj dalej →

Lipowo cierpi na amnezję

W dodatku traci głowę

Martwiec. Lipowo. Tom 13 to kolejny tom o zagadkach kryminalnych prosto z komisariatu policji w Lipowie. Aspirant Podgórski będzie tym razem musiał rozwiązać nie jedną, a dwie sprawy. W dodatku przydzielona mu partnerka, Mari Carmen Sikora, nie będzie ułatwiała pracy. Do tego stopnia, że w pewnym momencie podejrzenia całkowicie skupią się na niej. Interakcja między bohaterami jest bardzo wiarygodnie rozpisana, poza tym nie będzie tu w żadnym wypadku pasowała zasada, że kto się czubi, ten się lubi. A w takich warunkach ciężko o skupienie.

Pewna kobieta, nazywana przez mieszkańców po prostu starą wariatką, po raz kolejny chce zwrócić swoją uwagę na nierozwiązaną sprawę morderstwa jej syna. Jej niewiarygodna historia nie przemawia jednak do funkcjonariuszy. Pewne fakty, zdarzenia i daty najzwyczajniej w świecie się nie zgadzają i podburzają jej wiarygodność. Kobieta zarzeka się, że była świadkiem śmierci dziecka, a przestępca, którego nie umie rozpoznać, odciął mu głowę i z nią uciekł. Sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta, ponieważ dokładnie rok później znika bez śladu jej córka. W dodatku wraz z nią cała wycieczka z Lipowa. 40 osób, kierowca i pojazd. Po prostu, bez śladu.

Powrót, który nie pomaga


Po kilku tygodniach powraca jedna z pasażerek. Nic nie pamięta, jest tylko przekonana, że musiała wrócić do Lipowa, bo gdzieś tu z pewnością znajduje się jej dom. Nie rozpoznaje nikogo i niczego, nie jest w stanie podać ani jednej wskazówki, od której można by było rozpocząć śledztwo. Podgórski decyduje, by rozpocząć od przeczesywania pobliskiego lasu. Tam, aż niewiarygodne, że tak szybko i niby przez przypadek, zostaje odnaleziona czaszka. Częściowo rozkopana spod mchu. Należy do mężczyzny, młodego, z pewnością chodzi o dekapitację. Rozpoczyna się badanie dwóch, pozornie niemożliwych do rozwikłania spraw.

Śledztwa, w dość kuriozalnych momentach, zaczynają się zazębiać. Ale im więcej dowodów zostaje zebrane, tym dziwniejszy krąg podejrzanych zostaje stworzony. W dodatku pojawią się problemy z zaufaniem wśród funkcjonariuszy oraz kilka alibi, które nie do końca są wiarygodne. Zebrane tropy aż dwukrotnie sprowadzą śledczych na manowce, przez co stracą cenny czas, który w pewnym momencie stanie się niezbędny, by sprawę rozwikłać. Czynniki zewnętrzne mogą zaprzepaścić w każdej chwili podjęte wcześniej działania. Rozpocznie się pościg, trochę na oślep, ze względu na wyczucie. Ten doprowadzi nas do spektakularnie zaplanowanego punktu kulminacyjnego.

 

 

Czytaj dalej →